jesteśmy grupą kobiet - studentek, matek, artystek, edukatorek, córek, rolkarek, badaczek - związanych z akademią sztuk pięknych w gdańsku, z kierunkiem architektura przestrzeni kulturowych na wydziale architektury i wzornictwa. zajmuje nas miejskość. na serio :)
i po gromnicznej
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
igły wyłysiałe, anioł ledwo się trzyma, lampki i bombki nerwowo drżą... matka boska gromniczna! czas święty się zwija - pora wracać do kulturowych przestrzeni codzienności...
idąc przez miasto stawiamy nierówne kroki. i tak samo robi Marta-Margra referując swoje głównomiejskie przygody dyplomowe. dziś nierówny krok trzeci. rysunki i analizy: marta grabowy " po wykonaniu analiz wszystkich ulic bocznych, nadszedł czas na wybór pierzei do dalszego opracowania. decyzja nie była prosta i należało wziąć pod uwagę wiele aspektów, które pozwalałyby na rozwój projektu. ostateczny wybór padł na ulice Przędzalniczą oraz Kozią I, ze względu na ich zabudowę, a właściwie jej braki. ulica Przędzalnicza aktualnie składa się tylko z kamienic narożnych – trzeba było więc zaprojektować jej nowe pierzeje, natomiast ulica Kozia posiada obecnie kamienice pierzejowe i tu zadanie polegało na dopasowaniu się do już istniejących fasad. wpasowanie się do zabudowy obu ulic nie naruszając historycznej tkanki to nie lada wyzwanie, ponieważ problemem jest nie tylko podział wolnej przestrzeni na odcinki nowych fasad, ale także należało...
w pracowni biegamy na wrzeszczańskich dystansach semestralnych, ale także robimy maratony dyplomowe - jakie? posłuchajcie Margry: foto: jakub grabowy "Kiedy pierwszy raz przyjechałam do Gdańska – weszłam w magiczny świat architektury Głównego Miasta – od razu wiedziałam, że chcę etap studiów zakończyć projektem umieszczonym i dotyczącym właśnie tej przestrzeni. Wystarczyły jedne zajęcia w pracowni MiA i wiedziałam, że zrobię to właśnie tu, uwzględniając aspekt tożsamości miejsca – prototyp kamienic gdańskich – jak i dzisiejsze potrzeby oraz styl projektowania. Swoje pierwsze podejście do tematu dyplomowego zrobiłam już w czerwcu. Z ekscytacją i radością dziecka chodziłam ulicami Gdańska i mierzyłam przekroje ulic bocznych. foto: jakub grabowy Mieszkańcy z zaciekawieniem spoglądali na mnie, co też takiego mogę robić, a ja obserwowałam grupy ludzi spacerujące głównymi ulicami. Weszłam w każdą dotąd nieznaną mi szczelinę miasta, naruszając trochę przestrzenie pó...
idziesz wzdłuż pierzei ulicy, zaglądasz w wystawy lub podpatrujesz mieszkających tu ludzi, gdy w tym samym czasie ulica prowadzi cię do swego ujścia. jednak nie zawsze tak jest: od czasu do czasu wzrok wpada w przerwę pomiędzy kamienicami i ginie między ich ścianami - ciało zwalnia, a nawet staje, by poczekać, aż ciekawskie spojrzenie wróci z powrotem do siebie. foto: mozaw w pierzejowej szczelinie ( the Gap of Urbanwall ) można odkryć przeróżne rzeczy: pomiędzy Wajdeloty Pięć a Sześć znajdziesz wąską oficynę, a dalej, w głębi, skrawki prywatnych ogrodów. przerwy różnią się od siebie wielkością: mogą być wąziutkie, na człowieka, na rower, na jeden lub dwa samochody. czasem w przerwie płynie też woda. zawsze jest tu cień, zazwyczaj inaczej pachnie, rosną w nich rodzime rośliny, a ściany pełne są lokalnych sekretów i tajemnic... źródło: google earth p. s.: wszystkich, a szczególnie wszystkie ciekawskie, a nie zaznajomione, namawiam do spenetrowania Szczelin istnienia ...
Komentarze
Prześlij komentarz